Port Louis
Nie tak dawno temu, kiedy urzędnicy "odkładali pióra o 16.00" i uciekali z dusznej stolicy na chłodniejszą wyżynę w głębi wyspy, Port Louis najzwyczajniej zamierał. Zamknięte było w zasadzie wszystko i poza grą w kasydę w towarzystwie garstki marynarzy i Maurytyjczyków chińskiego pochodzenia ize było tu nic do roboty. W ostatnich latach zaszły jednak pewne zmiany, przez sany, ch tubylców nazywane z angielska "liftingiem". Najważniejszą z nich było po--:.tnie nowego nabrzeża Caudan, którego modne sklepy, kawiarnie pod gołym niebem., kina i całodobowe kasyno stały się prawdziwym centrum miasta - i w powszechnym przekonaniu główną atrakcją dla turystów. Jeśli kogoś nie interesują zakupy, ciekawsza wyda mu się zapewne pozostała ,~ęść miasta, z jej staro-nową zabudową, meczetami, kościołami i innymi świątyniami, dzielnicą chińską i muzułmańską, torem wyścigowym, a zwłaszcza malowniczym, tętniącym życiem targiem. Nie nudząc się. spokojnie można tu spędzić przynajmniej pól dnia. Warto jednak pamiętać, że od listopada do kwietnia w mieście bywa bardzo duszno i gorąco.
Historia portu na wyspie
Port Louis powstał w 1722 r., kiedy założona niedawno francuska Kompania Wschodnioindyjska przeniosła siedzibę z dawnego holenderskiego osiedla nad zatoką Warwyck (obecny Mahebourg) do osady zwanej wówczas North West Har-bour. Wkrótce, na cześć króla Francji Ludwika XV, przemianowano ją na Port Louis. Od samego początku miasto przyciągało najróżniejszych poszukiwaczy szczęścia, których pewien XVIII-wieczny podróżnik opisał jako "zbieraninę bankrutów, zrujnowanych awanturników. hochsztaplerów i szumowin wszelkiego rodzaju". Po tych barwnych postaciach nie ma już siadu, ale mimo nowoczesnych klimatyzowanych centów handlowych i barów szybkiej obsługi przeszłość wciąż jest tu obecna. Pod rządami Brytyjczyków Port Louis rozwinął się w ważny port obsługujący żaglowce, ale kiedy pod koniec XIX w. pojawiły się parowce i otwarto Kanał Sueski, miasto podupadło. Co gorsza, epidemie, cyklony i pożary sprawiły, że wielu mieszkańców przeniosło się na wyżynę w głębi wyspy, gdzie panuje zdrowszy klimat. Widok frachtowców i innych statków towarowych w basenie Caudan przypomina, że Port Louis to wciąż funkcjonujący port i ośrodek handlowy. Na obszarze 10 km: mieszka 150 tys. ludzi, do których codziennie dołączają tysiące dojeżdżających do pracy. Nic więc dziwnego, że miasto, jak większość współczesnych stolic, jest zatłoczone, brudne i hałaśliwe. Trudno mu jednak odmówić malowniczego położenia, między morzem a górami Moka w oddali.